Lista najlepszych tekstów z kategorii "Zabawki"
Tu są najlepsze teksty z danej kategorii. Miłego czytania.
Jeśli Ci się podoba któryś z tekstów - nie zapomnij zagłosować!
Myślałem, że zabawki same chodzą kiedy nikt ich nie widzi i w podświadomości nadal tak czuję.
autor: Kacper |Kiedy byłam mała, byłam święcie przekonana, że moje zabawki żyją, ale nie mogą mi tego pokazać.
Często siadałam w pokoiku i szeptałam: "ja wiem, że żyjecie, mrugnijcie chociaż oczkiem, ja nikomu nie powiem!" I siedziałam tak godzinami.
Albo przez chwilę starałam się siedzieć nieruchomo, po czym nagle szybko odwracałam głowę do mioch zabawek, sądząc, że je "zaskocze", nie zdążą znieruchomieć i zobaczę jakiś ruch. Kiedy niczego nie zauważałam, tłumaczyłam sobie, że one wyczytały w moich myślach, że chcę się odwrócić albo że zrobiłam to nie dość szybko. Bo przecież żyły! Tego byłam pewna!...
Jak byłam mała, myślałam, że maskotki też mają swoje potrzeby fizjologiczne. Efektem było wrzucenie Kubusia Puchatka do sedesu.
autor: Anonimka |Jak byłam mała, byłam pewna że misie i lalki ożywają, kiedy są same. Robiłam im lekcje, żeby nie były głupie. Mówiłam jak dojść do domu gdyby się zgubiły i przerabiałam z nimi materiał szkolny. Świetny sposób na naukę.
autor: Nelya |
Jak byłam mała, myślałam, że Sklep Monopolowy to taki, w którym sprzedają gry Monopol.
autor: Dominika |Jak byłam mała, to czasami bawiłam się żelkami-miśkami Haribo z NRF, które mama kupowała w warzywniaku albo dostawała z paczek od koleżanek. Budowałam im całe miniaturowe osiedla z klocków i bawiłam się w "rodzinę". Najgorsze jednak było to, że na owe czasy żelki to był absolutny przysmak, więc pomalutku, w trakcie zabawy odgryzałam im nóżki, a w ostateczności główki. Jak już nie mogłam powstrzymać ślinianek, to taki miś powoli rozpuszczał się w buzi i miał pogrzeb... Trochę smuteczku było, ale słodycz przeważała.
autor: jo |
Gdy byłam mała, myślałam, że jak za każdym razem wychodzę z pokoju, wszystkie zabawki ożywiają. Więc często, wpadałam do pokoju nagle, żeby je przyłapać na gorącym uczynku.. Po jakimś czasie dałam sobie spokój, twierdząc, że zabawki są strasznie szybkie i zdążają wrócić na swoje miejsce.
Ach ta młodość.
Kiedy byłam mała, to byłam pewna, że kiedy wszyscy śpią, to zabawki robią sobie dziką imprezę. Czasami leżałam z zamkniętymi oczami, żeby to usłyszeć, ale nigdy się nie udało.
autor: Natalka . |
Jak byłam mała... to wierzyłam, że zabawki są w pewien specyficzny sposób "ożywione" Np. że mają uczucia, odczuwają ból. Kiedy przychodziłam do domu z nowym misiem czy lalką, to zawsze przedstawiałam nowego przybysza reszcie zabawek albo zawsze tuliłam zabawki kiedy upadły i bałam się czy nic im się nie stało.
autor: Aga |Jako dziecko byłam pewna, że Tajwan to barwna i szczęśliwa kraina, w której wszyscy zajmują się produkcją zabawek i że wszędzie są karuzele i pełno zabawek.
autor: kamma |
Jak byłam mała, to uważałam, że tak jak my bawimy się lalkami, tak ktoś bawi się nami. I, że tak naprawdę jesteśmy tylko zabawkami, którymi ktoś steruje.
autor: Lolka |Jak byłam mała, pamiętam, że moim lalkom rozcinałam brzuchy, ponieważ chciałam zobaczyć co one w nich mają i zawsze strasznie byłam rozczarowana kiedy w tych brzuchach nic nie znalazłam. Obarczałam się winą, że to przeze mnie, ponieważ nigdy ich nie karmiłam i byłam potem święcie przekonana, że moim lalkom przeze mnie powysychały wnętrzności!
autor: silvia |
Jak byłem mały, to myślałem, że jeśli zbierze się wszystkie obrazki z gum do żucia (były kiedyś takie najtańsze mozliwe, o sztucznym smaku i z obrazkami, które nawet nie były naklejkami), to przyjeżdża wielopiętrowy samochód ciężarowy pełen zabawek i mogę z niego wziąć co tylko uniosę. Wierzenie opierało się na wiedzy koleżanki, której kolega zebrał wszystkie naklejki i wyniósł kupę zabawek...
autor: Gofer |...jak będę niegrzeczna, to zamienię się w takiego ludzika żółtego z klocków Lego (teoria brata).
autor: Anonim |
Kiedy bawiłem się samochodzikami (resorakami), to często je pchałem w ten sposób, że zderzak jednego samochodu popychał kolejny samochów. Rodzice mi powiedzieli, że prawdziwe samochody tak nie jeżdżą i zawsze są odstępy między nimi. Długo nie chciałem im uwierzyć, ale po kilku obserwacjach przyznałem im rację - ciągle jednak zastanawiałem się dlaczego są te odstępy - jakaż by była to oszczędność miejsca (np. na parkingach), gdyby wszystko było zderzak w zderzak.
autor: Cumownik |Kiedy byłam mała, twierdziłam, że moje lalki umieją same chodzić, ale wstydzą się to robić przy mnie...
autor: Olka |
Jak byłam mała, to myślałam, że jak mam jakieś ubranko, które jest za duże na moją lalkę, to po jakimś czasie zrobi się dobre. Tylko nie wiem, czy myślałam, że lalki rosną czy ubranka maleją.
autor: lol |Jak byłam mała, to myślałam, że ręcznie malowane zabawki z Kinder Niespodzianek będę mogła sobie sama pomalować, w końcu są recznie malowane.
autor: Kinder Niespodzianka |
Jak byłam mała, to myślałam, że w pluszakach siedzą takie ludki i dzieki nim pluszaki zyją, myślą, robią bale w nocy itp. I z nimi gadałam...
autor: Kaja |Jak byłam mała, myślałam, że jak zamknę w nocy oczy, to wszystkie zabawki się budzą i biegają po pokoju i próbowałam otwierać oczy, żeby to zobaczyć, ale nigdy się nie udało!
autor: Anonim |
