Lista najlepszych tekstów z kategorii "Transport"
Tu są najlepsze teksty z danej kategorii. Miłego czytania.
Jeśli Ci się podoba któryś z tekstów - nie zapomnij zagłosować!
Pamiętam jak byłem pierwszy raz w wesołym miasteczku z prawdziwego zdarzenia, było to w Niemczech. Rodzice wsadzili mnie wraz z bratem do takiego samochodziku, którym się jedzie przez "safari", oczywiście po szynie. Niestety ja byłem przekonany, że jak zakręcę kierownicą w złą stronę, to samochodzik wyskoczy z szyny i się rozbijemy! Do dzisiaj pamiętam moje przerażenie jak przejeżdżając obok przepaści kurczowo ściskałem kierownicę i starałem się jechać prosto. Horror...
autor: alfsch |Jak byłem mały, jadąc z rodzicami Ikarusem, myślałem, że te takie małe, okrągłe wywietrzniki koło siedzeń to specjalne mikrofony, przez które można było zamówić sobie u kierowcy coś do picia albo poprosić, żeby się zatrzymał. A że nie były zamontowane koło każdego siedzenia, to bardzo się cieszyłem, kiedy udało mi się takie miejsce z mikrofonem zdobyć...
autor: Bercik |
Kiedy byłem mały myślałem, że znaki ograniczeń prędkości pokazują jak daleko jeszcze do domu :)
autor: herclis |Jak byłam mała, to myślałam, że rozlany olej to kałuża, w której odbija się tęcza.
autor: Alice |
Jak byłam mała, to myślałam, że lampy samochodowe to oczy, znaczek firmowy to nos, a zderzak to usta pojazdu...
autor: Hehelol |Jak byłem mały, to myślałem, że żeby jeździć samochodem, trzeba obracać kierownicą (ciągle kręcić w koło) i że sprzęgło służy do jeżdżenia w tył.
autor: Anonim |
Gdy byłam mała, myślałam, że w miejscu, gdzie znajduje się przejście dla pieszych, można stąpać tylko i wyłącznie po białych pasach, a po czarnych polach nie wolno, gdyż można dostać mandat. W związku z tym zawsze przechodząc przez pasy skakałam tylko po białych polach.
autor: Marcik |Zawsze wydawało mi się, że samochody mają twarze (światła + zderzak itd.) Niektóre były ładne, inne brzydkie czy śmieszne. Niektóre nawet kogoś przypominały.
Do dziś Żuk kojarzy mi się z Orłosiem z Teleexpressu.
Jak byłam mała, to myślałam ,że
bieg 1 to jazda bardzo wolno
bieg 2 to jazda wolno
bieg 3 to jazda ze średnią prędkością
bieg 4 szybka jazda
bieg 5 bardzo szybka jazda
a "R" to RAKIETA.
Myślałem, że PIESI to "piersi" i jak był napis PIESI, to zamykałem oczy (tak mnie uczyli rodzice jak było coś nie dla dzieci), bo myślałem, że wyskoczy jakaś goła kobieta.
autor: Kusiu |
Myślałem, że gdy jedzie się autobusem, to autobus stoi w miejscu a ziemia się porusza. Rodzice wytłumaczyli mi wtedy, że to nieprawda, jednak po kilku latach po lekcji fizyki na której mieliśmy temat o teorii względności Einsteina, zrobiłem w domu awanturę, bo okazało się że, miałem rację.
autor: MEti |Gdy byłam mała, myślałam, że pod ziemią siedzi jakiś pan i ma milion guzików, którymi przełącza światła dla samochodów (zielone/żółte/czerwone). Zastanawiałam się jak nadąża, wyobrażałam sobie ogromną jaskinię, oświetloną lampą, a na ścianach ogrom wtyczek, guzików i kabli.
autor: HIDAN |
Jak byłem mały, to myślałem, że kamyki, które uderzają od dołu w samochodzie podczas jazdy po żwirze, są tak naprawdę rzucane przez krasnoludki. Zawsze próbowałem je dostrzec, ale niestety za każdym razem bez skutku. Co oczywiście nigdy nie umniejszało mojej wiary w to zjawisko.
autor: Sabon |
Swego czasu często słyszałem nieznane mi wówczas określenie "prawo jazdy". Myślałem, że owe "prawojazdy" to są takie specjalne pojazdy, które mogą skręcać tylko w prawą stronę (stąd nazwa). Zastanawiałem się tylko, czy skoro są "prawojazdy", to istnieją również "lewojazdy" - ich odpowiedniki do skręcania w lewo... W sumie całkiem oczywiste, ale jakoś nikt nigdy nie wspominał o "lewojazdach". W końcu nie wytrzymałem i zapytałem o to swojego tatę... Po dziś dzień zbija się się ze mnie.
autor: cranet |Myślałam, że w światłach przy przejściu dla pieszych siedzi mały człowieczek, który zmienia ich kolor.
autor: Aja |
... Samochody mają oczy i na mnie patrzą. Niektóre były dobre (okrągłe, obłe światła), a inne złe (ostro zakończone pod skosem, jakby marszczyły czoło).
autor: TooSexy |Jak byłem mały, myślałem, że w przyszłości będę inicjatorem powstania nowej marki samochodu. Wzorem Forda, postanowiłem nazwać ją moim nazwiskiem - Jankowski. Jak myślałem, że na całym świecie będą jeździć Jankowskim, to czułem się małym panem świata...
autor: JJ |
Jak pierwszy raz jechałam z rodzicami na wakacje poza Polskę i czekaliśmy na granicy, bo był korek, to ja myślałam, że na ulice spadł ogromny korek, taki jak do zatykania zlewu i dlatego samochody nie mogą przejechać. Bardzo chciałam go zobaczyć, ale rodzice w ogóle nie przejeli się moją fascynacją "korkiem".
autor: niebieska |Jak byłam mała, często jeździłyśmy z mamą autobusem do babci - byłam przekonana, że jest taki specjalny autobus który zawozi wszystkich ludzi do ich babć i że są jeszcze takie autobusy do cioć, pracy itd... Dziwiło mnie tylko skąd kierowca wie gdzie te wszystkie babcie wszystkich ludzi mieszkają oraz co się dzieje jak czyjaś babcia mieszka w przeciwnym kierunku, niż babcie reszty podróżników... Na szczęście wtedy gdy ja jechałam, dziwnie gromadzili się tylko pasażerowie mający babcie w jednym miejscu...
autor: siwa |
