Lista najlepszych tekstów z kategorii "Stwory"
Tu są najlepsze teksty z danej kategorii. Miłego czytania.
Jeśli Ci się podoba któryś z tekstów - nie zapomnij zagłosować!
Jak byłam mała, to myślałam (byłam pewna!), że pod wszystkimi meblami wypoczynkowymi ukrywa się pirat i kiedy tylko ktoś usiądzie, w ułamku sekundy wysuwa rękę i hakiem ucina temu komuś nogę! Ze strachu przez wiele lat dbałam o to, żeby nigdy w życiu nie znaleźć się zbyt blisko łóżka, sofy czy fotela. A dostawałam się na nie tylko skacząc z dalekiego rozbiegu. Przed wizytą każdych gości - kiedy takie cyrki ze skakaniem w dal nie były wskazane - wsuwałam pod te meble pieniądze, na przebłaganie pirata, żeby nie ucinał mi nogi przy gościach, a po skończonej imprezie zabierałam te pieniądze jakąś ciupagą - w końcu mógł się wkurzyć, że je zabieram i uciąć rękę.
autor: M |Kiedy byłam mała, myślałam, że za szafą, na strychu, mieszka "Pani sowa". Nie było by to szkodliwe, gdyby nie fakt, że zostawiałam jej tam jedzenie żeby nie umarła z głodu. Jakiś czas później mama odkryła moją 'tajemnicę" wraz z 16 zielonymi kanapkami...
autor: K.665 |
Zawsze kiedy zostawałem u babci na noc, ona straszyła mnie, żebym w nocy nie wychodził sam z łóżka, bo porwie mnie bobo. Bałem się jak diabli, z pokoju był widoczny przedpokój, a tam co noc świeciła para czerwonych oczu. Dopiero po jakimś czasie zakapowałem, że to świeci się czerwona dioda przy kontakcie.
autor: zonk |Gdy byłam dużo mniejszą dziewczynką, niż teraz, to jak wiekszość ludków w tym wieku, byłam święcie przekonana o istnieniu krasnoludków. Za to, już raczej jak mniejszość, nie dopuszczałam do siebie możliwości istnienia tak potwornych stworzeń, jak WILKI. O nie!!! Według mnie był to tylko wymysł dorosłych do straszenia dzieci grzecznych inaczej.
autor: Gocha |
Ciocia mnie straszyła, że przy słupie wysokiego napięcia mieszka Trupia Czacha i jak się tam pójdzie, to ona gryzie. Pokazywała mi zawsze zniszczone buty i mówiła, że to właśnie ta Trupia Czacha ją tak pogryzła, jak tamtędy przechodziła. A ja biedna myślałam, że te znaki z czaszką ostrzegają właśnie przed Trupią Czachą.
autor: Gabrynia |W latach siedemdziesiątych były pralki z dość dużymi prostokątnymi światełkami. Jedno było czerwone, a drugie zielone, które sygnalizowały pracę urządzenia. Długo myślałam, że tam mieszkają krasnoludki, a światełka to okna i mają tam takie kolorowe abażury. Wpatrywałam się w te światełka i wyobrażałam sobie jak oni mogą mieć w domu. Zawsze czekałam, że może któryś wyjrzy przez to okienko.
autor: AC |
Jak byłem mały, straszono mnie "Zdzichem". Zbiegiem okoliczności mój dziadek także miał na imię Zdzisław. Powstała wtedy w mojej głowie teoria spiskowa, w której mój dziadek przemienia się w psychopatę, mającego za zadanie karanie niedobrych dzieci, mimo tego, że na co dzień był spokojnym człowiekiem.
autor: azwalt |...że do ucha w nocy wejdą mi jakieś robaki. Mam 30 lat, kurde, i nadal kiedy kładę się spać, zasłaniam uszy włosami, tak na wszelki wypadek.
autor: Anonim |
Jak byłem mały, to bałem się siadać na desce klozetowej, bo bałem się, że w rurach mieszka wąż morski i wejdzie mi do tyłka. Podobnie myśleli moi kuzyni.
autor: Darooo |Oglądałam kiedyś film, którego bohaterem był gadająca... muszla klozetowa. Była to negatywna postać. Brat, kiedy chciał mnie przestraszyć, mówił, żebym nie szła do toalety, bo jest tam Pan Kibelkowy i ugryzie mnie w pośladki. Oczywiście w to wierzyłam. Raz nawet chciał mi pokazać swoja ranę po kontakcie z owym Kibelkowym, dlatego jak wchodziłam do toalety, zawsze kulturalnie witałam się z Kibelkowym i grzecznie żegnałam wychodząc, by nie narazić się potworowi.
autor: Agnieszka |
Jak byłem mały, to kolega naopowiadał mi, że w kanałach mieszkają ludzie i jak się zamyka oczy przy myciu buzi albo włosów, to oni wyłażą i cię porywają. Przez długi czas bałem sie zamykać oczy w łazience, nawet teraz jakoś dziwnie się czuję kiedy myję twarz mydłem i nie widzę co się dzieje dookoła.
autor: zonk |Gdy byłam mała, myślałam, że w szafie w nocy zamknięte są szkielety i potwory, które mnie podsłuchują i za każdym razem jak np. czknęłam albo kichnęłam, to mówiłam głośno "przepraszam", bo bałam się, że jak nie powiem, to szkielety i potwory wyjdą z szafy i mnie tam wciągną za to, że nie umiem się zachować.
autor: Ala |
Kiedy kładłem się do łóżka, bałem się, że w nocy przyjdzie wampir i mnie zje. W związku z tym przykrywałem się kołdrą tak, że wystawały mi spod niej tylko włosy. Myślałem, że w ten sposób uratuję się przed śmiercią - bo wampir pomyśli, że w łóżku leży tylko peruka.
autor: prabab |Jak byłem mały, to myślałem, że po godzinie 00:00 wszystkie duchy się budzą i straszą tych co są poza domem.
autor: ktosiek1001 |
Myślałam, że w muszli klozetowej jest wampir, który atakuje tylko w nocy. Że jak usiądę i nie będę patrzeć, to on mnie złapie za tyłek i go odgryzie, a ja się wykrwawię na śmierć. Skutek - długo załatwiałam się o rozkraczonych nogach, patrząc w dół.
autor: melonka |Jak byłam mała, to dzieci oglądały różnego rodzaju horrory i panicznie bały się "Candymana". Ja jako że horrorów oglądać nie mogłam i nie wiedziałam, czego miałabym się bać, zapytałam rodzicieli kto to jest 'candyman', na co ojciec, lingwista: 'Candy', kochanie to oznacza słodycze, a 'man' - mężczyzna albo inaczej mowiąc człowiek". A więc sobie ubzdurałam, że Candyman, którego wszyscy się boją, to osoba, która wytwarza jadowite cukierki, które jak je włożysz do buzi, zabarwiają ci język na zielono i robisz się cały różowy, a potem umierasz. Więc trzeba było się pilnować: jeśli ktoś częstował cukierkami, to mógł to być przebrany Candyman i potem zabierał twoje ciało i wrzucał do studni. Wyobraźnię to ja miałam bujną, o tak!
autor: Anonim |
Jak byłem mały, to myślałem, że jak włożę rękę między łóżko i ścianę to mi coś ją odgryzie.
autor: ble |Jak byłam mała, myślałam, że moi dziadkowie to potwory i jak miałam przyjść, to zakładali maski miłych staruszków...
autor: patrycja kw |
Jak byłam mała, to myślałam, że w nocy przez okna do pokoju zaglądają ufoludki i porywają ludzi. Z tego powodu bałam się spać w łóżkach na widoku: wybierałam te przy oknie, przytulając się maksymalnie do ściany, albo zakrywałam się cała kołdrą, tak żeby kosmici nie mogli mnie widzieć.
autor: myszoskoczka |Jak byłam mała, to myślałam, że to krokodyl wysysa wodę z wanny, gdy wyjmie się korek.
autor: ann |
