Lista tekstów z kategorii "Mikołaj"
Teksty posortowane od najnowszych do najstarszych.
Jeśli chcesz, możesz zobaczyć najlepsze z tej kategorii.
Jak byłam mała i zbliżały się święta Bożego Narodzenia, mama mówiła, że teraz muszę być grzeczna, bo Mikołaj obserwuje dzieci i kiedy zobaczy, że są niegrzeczne, nie da im prezentu. Tak więc zachowywałam się grzecznie, ale denerwowało mnie, że Mikołaj widzi wszystko co robię i wie nawet o czym myślę. Gdy siedzialam na toalecie, byłam strasznie zawstydzona i zazwyczaj zasłaniałam okno ręcznikiem, gdyż myślałam, że Mikołaj podgląda przez okno, ponadto prosiłam go żeby sobie poszedł, bo muszę wytrzeć pupkę.
autor: kar0laj |Jak byłam mała, mama zawsze mowiła na Boże Narodzenie, że aniołki przynoszą prezenty, ale boją się dzieci i dlatego musiałam wyjść z pokoju. Pamiętam jak strasznie nie mogłam się doczekać jak dorosnę i je zobaczę...
autor: GoHa |
Kiedyś myślałem, że Św. Mikołaj to takie zwierzątko podobne do psa, bo pudelek mojego kolegi miał na imię Mikołaj.
autor: :D |Jak bylam mała, to Mikołaj późnym wieczorem zostawiał dla mnie i brata prezenty w korytarzu. Pewnego dnia mój brat dostał super wypasione autko z bajerami, a ja dostałam majtki. Wtedy stwierdziłam, że Mikołaj mnie nie kocha.
autor: Weronika...pszczoła |
Jak byłam mała, to myślałam, że Mikołajowi jest smutno, że nie dostaje żadnych prezentów, więc co roku zostawiałam mu pudełko z masą własnoręcznie wykonanych prezentów.
autor: Anonim |Myślałam, że Anglia i niebo to to samo. Miałam wujka w Anglii, który co roku na Gwiazdkę przysyłał nam w czasach głębokiego komunizmu piękne kolorowe ubrania, prawdziwą Milkę, Snickersy, klocki Lego i inne prezenty nie z tego świata. Rodzice zawsze mówili nam, że to są prezenty od Aniołka z Anglii i do tegoż właśnie Aniołka do Anglii wysyłaliśmy zawsze po Świętach listy z podziękowaniami.
autor: Dobrawka |
Jak byłam mała, to myślałam, że Św. Mikołaj chowa do worka dzieci kiedy są niegrzeczne. I że przychodzi nie tylko w święta, ale cały rok. Więc kiedy na Mikołaja pojawiał się brodaty facet z workiem, to ja zamiast się cieszyć, uciekałam w popłochu, płakałam i zastanawiałam się co takiego strasznego nabroiłam. Wszystko przez moją mamę, która wymyśliła sobie, że będzie mnie straszyć Św. Mikołajem. Kiedy dowiedziałam się, że Mikołaj nie istnieje, to wcale się nie zmartwiłam.
autor: yonica |List do Mikołaja zaczynałem pisać już na początku grudnia, i oczywiscie życzyłem sobie wszystkiego i jeszcze trochę. Pokazywałem mój list rodzicom, a oni mi mówili że Mikołaja na to nie stać. Zastanawiało mnie to, bo skoro Mikołaj musi odwiedzić wszystkie dzieci, to musi mieć fabrykę pieniędzy, inaczej nie byłoby go na to stać. Dopiero w wieku 12 lat zostałem uświadomiony.
autor: Tosh |
Oczywiście jak każde dziecko myślałam, że św.Mikołaj jest prawdziwy bo przychodził co roku i mój starszy brat zawsze dostawał rózgę. Szok dopiero przeżyłam mając 6 lat, kiedy w przedszkolu przez przypadek zobaczyłam naszego sąsiada jak rozbiera się ze stroju Mikołaja.
autor: lewus |Święty Mikołaj robi się taki malusi i wchodzi przez dziurkę od klucza, no bo skąd miałby tak dużo kluczy? Pogubiłby się!
autor: Nicia |
Byłam przekonana, że starszy brat jest pomocnikiem Mikołaja i zamontował niewidzialną kamerę w moim pokoju (najpierw myślałam, że zwykłą, ale jej nie znalazłam, więc doszłam do wniosku, że jest niewidzialna), więc starałam się być grzeczna, żeby dostać prezent. Listy do Mikołaja były zawsze kładzione obowiązkowo na parapet, żeby sobie wziął, jak będzie przejeżdżał. (Później strasznie się uśmiałam, jak wszytskie znalazłam w szufladzie i przeczytałam, na szczęście już nie wierzyłam wtedy w Mikołaja).
autor: kaja |Dostałem kolejkę na święta, niestety zasilacz nie wyrabiał i kolejka stawała. Święcie myślałem, że Gwiazdor patrzy zza balkonu i zatrzymuje kolejkę jak za długo się bawię.
autor: sky_ |
Kiedy byłam mała, zawsze kiedy nadchodziła zima, myślałam, że Mikołaj obserwuje mnie przez okno, żeby sprawdzić czy zasługuję na prezent...
autor: ja |Jak byłem mały, myślałem ze św. Mikołaj aka Gwiazdor to straszny demon, który straszy dzieci. W ogóle to myślałem, że jest ich cała armia - Armia Demonów! Najbardziej bałem się tej przeraźliwej maski. Święta to był najgorszy okres w roku. Najgorzej było kiedy przychodził do przedszkola, a później do podstawówki. Do dzisiaj ciarki mnie przechodzą jak przypominam sobie te traumatyczne przeżycia. Wszystkie dzieciaki latały na przerwie po korytarzu, a ja zamykałem się w klasie i przerażony czekałem, aż ten horror się skończy. Armageddon zaczynał się kiedy przychodziło samo Boże Narodzenie i Wigilia. Zdarzały się przypadki, że nawet mdlałem, kiedy przychodził ten demon! Bałem się wychodzić na ulicę, żeby czasem nie spotkać go w mieście. Myślałem, że mnie porwie i zje. Do dzisiaj wspominam to jako największy koszmar mojego dzieciństwa.
autor: Jajec |
Ja byłam mała zawsze po napisaniu listu dla Św. Mikołaja wygrzebywałam ze skarbonki wszystkie złotówki i zostawiałam z listem, żeby wspomóc mikołaja, myśląc ze skoro musi kupować tak dużo zabawek, to czasem może mu zabraknąć na obiad. Niestety i tak nigdy ich nie zabierał.
autor: Kometa |Jak byłem mały to wierzyłem w Św. Mikołaja, ale nigdy nie pamiętałem kiedy to jest i oczywiście rodzice mi o tym przypominali. Mówili mi, że to dzisiaj zbiera Mikołaj listy od dzieci i wtedy pisałem list (niestety żaden do tej pory się nie zachował). Potem mówili mi, że to dzisiaj przychodzi i kazali mi iść wcześnie spać. Oczywiście zastanawiałem się jak on to robi, ponieważ mieszkaliśmy w bloku. Rodzice wkręcali mi, że św. Mikołaj ma klucze do wszystkich drzwi. Bardzo mnie to dziwiło, bo tylko u mnie były 3 zamki, a inni koledzy w klatce mieli co najmniej 2. Przez to że mieszkam na 7 piętrze, miałem dosyć spore wyobrażenie ile kluczy musi mieć Mikołaj. Stąd też widzicie jak bardzo intrygowała mnie ta postać, której nigdy nie widziałem. Dlatego zawsze zastawiałem na niego pułapki w późniejszym okresie - inspirowany Kevinem samym w domu. Pułapki były naprawdę sprytnie przemyślane. Niestety nigdy nie udało mi się przyłapać mojego tatusia. Później jak się dowiedziałem całej prawdy o Św. Mikołaju (nie pamietam już w jaki sposób), zastanawiałem się jak mój tatuś sobie z tym wszystkim poradził, bo nawet gdy wiedział, to niektóre były nie do ominięcia. No cóż, widocznie wtedy miałem mocny sen po wrażeniach budowlanych i Mikołaj wpadał do mnie we śnie.
autor: Towasz |
Jak byłem mały, to zawsze następnego dnia po otrzymaniu prezentów opowiadałem rodzicom o wizycie Świętego Mikołaja. Z całym przekonaniem tłumaczyłem im, że wtedy nie spałem i widziałem jak wysiada ze swoich sań... Nie wiem dlaczego.
autor: Salieri |Jak byłem mały to myślałem, że Święty Mikołaj naprawdę istnieje. Po latach żałuję, że ktoś uświadomił mi jaka jest prawda.
Znowu chcę wierzyć w Mikołaja , Mikołaju wróć !!
autor: hazan |
