Lista najlepszych tekstów z kategorii "Liczby"
Tu są najlepsze teksty z danej kategorii. Miłego czytania.
Jeśli Ci się podoba któryś z tekstów - nie zapomnij zagłosować!
We wczesnej młodości myślałem, że 0,1,2,3,4,5,6,7,8,9 to wszystkie istniejące liczby, bo nigdzie na kalkulatorze nie mogłem znaleźć np. liczby 11...
autor: Rezo |Byłem pewny, że po 14 jest 20, tak też nauczyłem liczyć całą grupę w rzedszkolu.
autor: Anonim |
Kiedyś myślałem, że nie ma żadnej różnicy w słowie: "kilo 30 a 30 kilo". Szczególnie dziwiłem się wtedy, jak wyśmiewała mnie ekspedientka w mięsnym, gdy kupowałem kurczaka prosząc o to drugie.
autor: shn |Jak byłem mały, to bawiłem się z bratem w liczenie samochodów przejeżdżających na dwupasmówce. Jeden samochód to była jedna kreska, ale tir czy jakiś inny duży samochód liczył się za dwie kreski. Ja miałem jedną stronę drogi, a brat drugą. Później dawaliśmy mamusi do policzenia i kto miał więcej, to wygrywał. Oczywiście zabawa skończyła się kiedy nauczyłem się liczyć, ale wtedy nie wyobrażałem sobie, że można się inaczej w to bawić, tzn. nie rysując kresek.
autor: Towasz |
Jak miałem parę latek, to kłóciłem się z moją rodziną twierdząc, że cyfra osiem nie istanieje i po siódemce powinna następować od razu dziewiątka.
autor: Darkon |Jak miałam 8-9 lat, to myślałam, że w kalkulatorze mieszkają krasnoludki, które wszystko liczą jak naciskam guziki. I bardzo się bałam, że jak będę wpisywać za proste rzeczy, to będą się ze mnie nabijać tam między sobą.
autor: niebieska |
Kiedyś chodziłem do przedszkola na godzinę 7, więc myślałem, że z domu trzeba wyjść równo o godzinie 7. Nie zdawałem sobie sprawy, że gdy będę szedł do przedszkola, czas dalej będzie upływał...
autor: Borówa |Myślałem, że nie istnieje większa liczba niż sto...
autor: Damian |
Kiedy byłam mała, byłam święcie przekonana, że najpierw ktoś ma 4 lata, a dopiero później 3, następnie było już normalnie 5, 6, itd. Ta zasada obowiązywała tylko w liczeniu czyichś lat, w normalnym liczeniu było po staremu.
autor: Anonim |Aż do 7 roku życia święcie wierzyłam, że doba ma 60 godzin (analogicznie do stosunku sekund i minut). Jako małe dziecko chodziłam oczywiście spać o 21 najpóźniej, ale kiedyś zdarzyło mi się nie zasnąć, bo chciałam zobaczyć godzinę 60. Płakałam potem, gdy na zegarku zobaczyłam godzinę 1 w nocy - byłam zła, że przegapiłam.
autor: No ya NO |
Jak byłem mały, to uważałem, że po 10 są tylko okrągłe liczby. Leciało to mniej więcej tak: 1 - 10... 10, 20, 30, 40 - 100... 100, 200, 300... - 1000... 1000, 2000, etc. Pamiętam swoją dumę jak doliczyłem do tysiąca.
autor: Altair |Jak byłem mały, myślałem, że liczbę 102 zapisuję się 1002. Logiczne nie? 100 i 2.
autor: Gawydion |
Pamiętam, że w przedszkolu myślałem, że po liczbie dziewięć jest liczba dziesiętnaście.
autor: Archie |Jak byłam mała, to myślałam, że Einstein wiedział jaka jest największa liczba, ale że już umarł i nikomu nie powiedział, więc my się tego nigdy nie dowiemy.
I jeszcze że półtora to 3/4.
Kiedy byłam mała to nie mogłam pogodzić się z faktem iż moja młodsza siostra obchodzi urodziny wcześniej niż ja! Ona jest z kwietnia a ja z maja. "Jak to tak? Ona jest 5 lat młodsza i ma pierwsza urodziny?!" Na nic zdawały się tłumaczenia, że to nie o miesiąc chodzi.
autor: Aga |Jak byłam mała, to myślałam, że 11 to dziesięćdziesiąt jeden, 12 to dziesięćdziesiąt dwa i tak dalej...
autor: madame |
Jak byłem mały, to myślałem, że "kilka" to zawsze jest trzy.
autor: suchy_ |Jak byłem mały, to nie mogłem pojąć liczb ujemnych. Bo jak mogło być czegoś mniej niż nic?
autor: Anonim |
Jak byłam mała, byłam przekonana, że teraz może i jestem młodsza od brata o trzy lata, ale za cztery lata będę starsza od niego o rok.
autor: eSNa |Kiedyś wydawało mi się, że na liczbę 100 się mówi dziesięćdziesiąt...
autor: skorek |
