Lista najlepszych tekstów z kategorii "Jedzenie"
Tu są najlepsze teksty z danej kategorii. Miłego czytania.
Jeśli Ci się podoba któryś z tekstów - nie zapomnij zagłosować!
Bardzo długo nie mogłem zrozumieć w jaki sposób mama z tego samego czajnika nalewa do swojego kubka kawy, a do mojego herbaty.
autor: Anonim |Od małego jadam Ptasie Mleczko w nietypowy sposób - mianowicie najpierw zjadam czekoladę, a dopiero potem środek. Zawsze chciałam takie Ptasie bez czekolady, żebym nie musiała się męczyć obskubywaniem go. Raz na spacerze z dziadkiem, który uwielbiał żartować, obsrał mnie ptak na ramieniu. Dziadek stwierdził, że to właśnie jest Ptasie Mleczko tylko, że jeszcze nie przerobione przez ludzi fabrycznie, bo bez czekolady. W ostatniej chwili powstrzymał mnie przed oblizaniem tego, a potem bardzo dłuuugo musiał tłumaczyć się mojej mamie dlaczego biegam za ptakami z wywieszonym językiem.
autor: Anonim |
Jak byłam mała, myślałam, że czosnek to mąż cebuli.
autor: Kasia |Jak byłem mały, to mama wysyłała mnie do sklepu po "pełne mleko" (oznaczane wtedy aluminiowymi kapslami chyba zielonymi i czerwonymi i te oznaczone czerwonym kapslem bylo "pełne", czyli tłuste, a ja o tym nie wiedziałem), a ja chodziłem po sklepie i sprawdzałem ile mleka jest wlane do każdej butelki i brałem to, które było pełne, czyli jak najbardziej pełna butelka. Zawsze wracałem do domu i mama mówiła "Synu, to nie jest pełne mleko", a ja się zastanawiałem kiedy w końcu wleją mi do tej butelki tyle, żeby było pełne.
autor: rzeznik |
Jak byłem mały, to myślałem, że wszelkie wyroby mięsne robi się z ludzi. Kiedy nie było mięsa w sklepie, myślałem, że po prostu w okolicy nikt dawno nie umarł.
autor: dasaa |Jak byłem mały, to mama podawała mi jajko "na miękko" w podstawce w kształcie koguta. Do osiemnastego roku życia myślałem, że jajka na miękko nazywają się "jajka w koguciku".
autor: Tomcio |
Gdy byłam mała, byłam na 100% pewna, że śledzie nazywają się MAJTASY, a nie Matjasy. Jakie było zdziwienie mojej mamy kiedy pewnego dnia rozpłakałam się przed nią, bo nie chciała dać mi MAJTASÓW do zjedzenia.
autor: Paulinchen |Jak byłem małym dzieckiem, to myślałem ze w coca coli są narkotyki. Pewnego dnia stwierdziłem, że wszyscy piją, to ja też będę. Po wypiciu połowy 2 litrowej butelki pomyślałem, że bardzo źle robię i że teraz jestem narkomanem. Oczywiście rozpłakałem się.
autor: Endriu |
Jak byłam mała, nie lubiłam fasoli, a kiedy na obiad była "fasolka po bretońsku", to ja zawsze wołałam, że chcę "samo po bretońsku". Do dzisiaj się wszyscy ze mnie śmieją.
autor: Malajstwo |Kiedy byłam mała, myślałam, że gołąbki (w znaczeniu jedzenia) robi się z prawdziwych gołębi i bardzo mnie to smuciło, bo jak to jeść takie ładne ptaki? I przez to cała rodzina miała zakaz mówienia "gołąbki" - w zamian mówili "mięsko w kapustce".
autor: szelma |
Jak bylem mały, byłem pewny, że kaszanka to kiełbasa z Murzyna.
autor: szefu |Kiedyś podpatrzyłam jak mój brat zjada cukierki z choinki i ku zdziwieniu rodziców chciałam zjeść bombkę.
autor: Skowyt |
... jedzenie jest sortowane po jedzeniu (jest oddzielna przegródka na marchewkę, oddzielna na co innego itp.). Tłumaczyło to, dlaczego pomimo braku miejsca na obiad jednak było miejsce na czekoladę.
autor: Maciej |Jak byłam mała, to myślałam, że jeżeli ktoś je podczas robienia kupy, to umrze.
autor: Opłata |
Jak byłem mały, to myliłem ogórek z pomidorem. Nie raz mówiłem mamie, aby mi zrobiła kanapkę z ogórkiem, a jak mi ją już przyniosła, to wielce obrażony mówiłem, że miała być z tym czerwonym, a nie zielonym.
autor: Mariomen |Od trzeciego roku życia mówiłam "posolić pieprzem", bo wiedziałam, że słowo "pieprzyć" może być również przekleństwem, a ja chciałam być kulturalna.
autor: ~.~ |
Jak byłem mały, to myślałem, że trawa jest zdrowa i ją jadłem, bo tak mówił mi Tata. Potem przekonałem kolegów i wszyscy jedliśmy aż bolały nas brzuchy.
autor: Wojtas |Jak byłem mały, to myślałem, że piwo robi się w piwnicy. Skoro wino robi się w winnicy, to piwo w piwnicy. Tylko nie mogłem wymyślić gdzie się robi wódkę.
autor: kimler |
Jak byłam mała, zostałam wysłana przez rodziców do sklepu. Coś mi się przekręciło i poprosiłam o chleb jednorazowy... Do dziś nie widziałam tak wielkich oczu, jakie miała ekspedientka...
autor: lilly |A ja myślałam, że jedzenie gumy mamby razem z papierkiem jest po prostu inną możliwą formą spożywania jej. Tak jak w przedszkolu ludzie jedli mydło, klocki, piach i ogryzki jabłek. Taka wersja dla twardzieli.
autor: Naoko |
