Lista najlepszych tekstów z kategorii "Imiona"
Tu są najlepsze teksty z danej kategorii. Miłego czytania.
Jeśli Ci się podoba któryś z tekstów - nie zapomnij zagłosować!
Jak byłam mała, myślalam, że w alfabecie "g,h" i "j,k" to imiona dziewczynek (Gieha i Jotka).
autor: gra |A ja jak byłam mała, to myślałam, że dostanę co najmniej Nobla za odkrycie, że wszystkim dziewczynom kończy się imię na literkę "a". Byłam święcie przekonana, że odkryłam coś naprawde niesamowitego i będę za to sławna... Dziwiłam się tylko, że na coś tak prostego nikt nigdy nie wpadł. Ahh to były czasy hahaha.
autor: kolorek |
Jak byłem mały, to myślałem, że "sukinsyn" to imie męskie, bo usłyszałem na jednym filmie jak jeden pan w ten właśnie sposób zwracał się do drugiego. Podczas zabawy z kolegami na przystanku autobusowym zacząłem krzyczeć do kolegi: "Sukinsyn, Sukinsyn!" i dostałem od jakiejś kobiety w głowę...
autor: K100 |
Jak byłam mała, myślałam, że moja babcia ma na imię „Mamo”, bo moja mama tak do niej mówiła, a ja nie skojarzyłam, źe „mamo” i „mama”, to to samo słowo.
autor: antybohater |A moja babcia ma na imię Bronia i mieszka na ulicy Broniewskiego i ja jak byłam mała, to myślałam, że tą ulicę to tak nazwali, bo ona tam mieszka.
autor: kk |
Jak byłam mała, to myslałam, że Józek to zdrobnienie od Krzysztofa.
autor: shookataa |A ja, jak byłem mały, to rozumowałem tak:
Małgosia -> Małgorzata
więc
Gosia -> Gorzata
I byłem święcie przekonany, że Gosia to zdrobnienie od osobnego imienia Gorzata...
Jak chodziłam do przedszkola, to myślałam, że Marzanna, to jest Marzena i że będziemy topić dziewczynkę z naszej grupy, która ma tak na imię.
autor: irvena85 |Dziadek często czytał mi reportaże (może nie było książek dla dzieci?). W tekście nie wymieniano całego nazwiska, tylko imię i inicjał. Wydawało mi się, że naprawdę istnieją ludzie o nazwiskach Ka, En czy Be.
autor: Lustro1 |
Świadoma, że moje nazwisko brzmi jak nazwa ptaszka, zawsze pytałam się rodziców, czy to możliwe, że będę latać, jak ten ptaszek, a oni mi zawsze odpowiadali, że będę umiała, tylko musze ćwiczyć! I dalej, że oni są dorośli, więc potrafią, a ja jako maluch muszę ćwiczyć, ćwiczyć itd. Więc codziennie skakałam z półki na buty, później z wyższych mebli i codziennie zwiekszałam ilość ćwiczeń i pokazywałam sąsiadom jak to ja umiem latać, by nie robić rodzicom wstydu, że nielot ze mnie.
autor: Zięba |Jak byłam mała, to myślałam, że Kościuszko ma na imię Insurekcja. Codziennie w drodze do babci mijałam rondo Insurekcji Kościuszkowskiej.
autor: nana |
Jak byłam mała, to myślałam, że moi rodzice wybrali nazwisko dla naszej rodziny. Myślałam, że jak ja będę dorosła, też sobie wybiorę nazwisko. Kiedyś jak rozmawiałam o tym z siostrą, wyśmiała mnie i poprawiła.
autor: Diana |Jak byłem mały, to myślałem, że wszyscy mają na imię Mateusz i dopiero potem zmieniają swoje imię.
autor: Kamil |
Jak byłem mały, to byłem święcie przekonany, że tylko ja na całym świecie mam na imię Michał i nie wyobrażałem sobie sytuacji, że ktoś ma na imię tak jak ja. Jakaż głęboka była moja rozpacz, gdy poszedłem do przedszkola i spotkałem innego Michała. Byłem na niego święcie oburzony - jak tak można! Toż to pogwałcenie praw autorskich! Michał jest jeden i wszyscy mają obowiązek go znać...
autor: Fidelio |Kiedyś myślałam, że Sandra Bullock to facet, który nazywa sie San Drabullock.
autor: momelka |
Jak byłam mała, to dziadek pokazał mi raz portret Napoleona w książce i powiedział, że to Napoleon Bonaparte. Ja się długi czas zastanawiałam, co musiało być "naparte", żeby to był Napoleon... (Napoleon, bo naparte)
autor: Monika |Gdy byłem mały, jak spotykałem swojego imiennika, to myślałem, że w jego wieku będę wyglądał kropla w kroplę tak jak on. A ci młodsi imiennicy w moim wieku bedą wyglądać tak jak ja.
autor: Szymo |
Myślałam, że istnieją imiona dla dzieci i dla dorosłych. Dla dzieci to np. "Marcin, Mateusz, Michał" czy może "Ania, Marta, Kasia", jak miały na imię wszystkie dzieciaki w przedszkolu. Dla dorosłych to np. "Adam, Kazimierz, Zygmunt, Janina, Krystyna". Wierzyłam, też że są imiona uniwersalne i te należały do moich rodziców. I bardzo się zdziwiłam, kiedy do przedszkola przyszedł chłopiec o imieniu "Adam".
autor: brum! |Gdy byłem mały, w moim domu wisiał zawsze kalendarz z informacją, że 23 kwietnia imieniny obchodzą Wojciech (to moje), Jerzy, Urban. Zawsze się zastanawiałem co trzeba zrobić, żeby w kalendarzu było twoje pełne imię i nazwisko. Bo Jerzy Urban tak miał!!!
autor: Detox |
